Koniec z gimnazjum. Czy to na pewno najlepszy pomysł na reformę edukacji?

Przez ostatnie kilkanaście lat mieliśmy do czynienia z kilkoma mniejszymi i większymi reformami edukacji. Nie chodzi tutaj jedynie o rozdzielenie edukacji szkolnej z dwóch etapów na trzy i przywrócenie instytucji gimnazjum. To także liczne zmiany dotyczące wieku rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie, zmiany samych podręczników, pomocy naukowych do szkół, aż w końcu podstawy programowej.

Początki właściwego funkcjonowania systemu

Doskonale pamiętamy, jak bardzo niepotrzebnym i niedorzecznym wydawał nam się pomysł powstania szkół gimnazjalnych, a co za tym idzie skrócenie czasu nauki w liceach ogólnokształcących, czy niektórych technikach i ponadgimnazjalnych szkołach zawodowych. Ci, którzy podejmowali takie decyzje kilkanaście lat temu z pewnością liczyli się z tym, że nowy system potrzebuje przynajmniej kilku lat na swoje wdrożenie.

Protest nauczycieli – nie dla likwidowania gimnazjów

Kiedy natomiast zmiany stają się zagrożeniem dla bezpieczeństwa pracy niektórych przedstawicieli oświaty, pojawiają się liczne głosy sprzeciwu. Trudno się dziwić. Spokój w sytuacji niepewności o swoją dalszą karierę zawodową z reguły nie jest niemożliwy, a pierwsza reakcja w takim momencie to złość i frustracja. Większość nauczycieli z pewnością znajdzie miejsca pracy w liceach lub przejdzie do szkół podstawowych. Co jednak z pozostałymi, którzy takiej możliwości mieć nie będą.

Co dalej?

Z pewnością do wszystkich zmian trzeba się przyzwyczaić. Być może nawet po kilku latach cała sytuacja w postaci protestów związanych z likwidacją gimnazjów będzie zapomniana. Jednak co stanie się w momencie, kiedy sytuacja szkolnictwa nie polepszy się, uczniowie, którzy zostaną dłużej szkole podstawowej spoczną na laurach a dłuższe lata w liceum dadzą zbyt dużą pewność siebie? Warto również zastanowić się nad niepokojącą sytuacją uczniów ostatnich klas szkoły podstawowej. Czy reforma edukacji pozwoli im na rozwinięcie skrzydeł, czy znacznie im je skróci?

Nie wiadomo, wydaje się, że pozostaje jedynie zachować cierpliwość i oczekiwać na rezultaty podjętych działań.